Tydzień Białoruski w Parlamencie Europejskim - konferencja Aleksandra Milinkiewicza
Lider białoruskiej opozycji Aleksander Milinkiewicz, rozpoczynający w poniedziałek wizytę w Parlamencie Europejskim, wezwał eurodeputowanych to "kontynuowania wielkiej pracy na rzecz niezależnej Białorusi". W czasie marcowej sesji plenarnej Parlamentu odbędzie się Tydzień Białoruski - cykl prezentacji i spotkań białoruskich opozycjonistów z eurodeputowanymi
Lider białoruskiej opozycji Aleksander Milinkiewicz, rozpoczynający dziś wizytę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu wezwał eurodeputowanych to "kontynuowania wielkiej pracy na rzecz niezależnej Białorusi".
"W ciągu ostatnich czterech lat Nagrodę Sacharowa dwukrotnie otrzymywali przedstawiciele Białorusi. To pokazuje jak wielką wagę Parlament Europejski przywiązuje do losów naszego kraju" - powiedział Aleksander Milinkiewicz na konferencji prasowej w Biurze Informacyjnym PE w Warszawie.
W czasie rozpoczynającej się dzisiaj sesji plenarnej PE w Strasburgu odbędzie się cykl prezentacji i spotkań białoruskich opozycjonistów i przedstawicieli organizacji pozarządowych z eurodeputowanymi.
Według przewodniczącego Delegacji PE do spraw stosunków z Białorusią posła Jacka Protasiewicza, Tydzień Białoruski w Parlamencie Europejskim został zorganizowany, by osiągnąć trzy cele:
- uświadomić eurodeputowanym, że naród białoruski posiada głębokie tradycje niepodległościowe i w związku z tym nie wolno traktować Białorusi jako "naturalnej strefy wpływów rosyjskich".
- zwrócić uwagę opinii publicznej na Zachodzie na łamanie praw człowieka i nieprzestrzeganie reguł demokratycznych przez reżim Aleksandra Łukaszenki (stąd zaproszenia otrzymały pani Olga Kazulina, córka Aleksandra Kazulina, byłego kandydata na Prezydenta Białorusi, a obecnie więźnia politycznego oraz pani Zhanna Litvina, laureatka nagrody Sacharowa, przewodnicząca Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy)
- dać przedstawicielom białoruskiej opozycji demokratycznej szansę na swobodną rozmowę o możliwości wystawienia wspólnej listy kandydatów w wyborach parlamentarnych zapowiedzianych na wrzesień 2008 roku.
"Nie wykluczam, że [białoruskie] władze mogą wpuścić do Parlamentu kilku demokratów, żeby pokazać Zachodowi, że są pewne zmiany, że jest liberalizacja. Ale to nie znaczy, że wybory będą wolne." - powiedział Aleksander Milinkiewicz. Dlatego, zdaniem lidera białoruskiej opozycji, kampania demokratów będzie miała charakter bardziej akcji politycznej niż wyborczej.
Materiały z dzisiejszej konferencji prasowej, a także nagranie w pliku mp3 można znaleźć w dziale
Aktualizacja 10.03.2008






















