Polityka morska UE na Pomorzu Zachodnim - Forum Obywateli w Szczecinie
Polska ma do nadrobienia duże zaległości w planowaniu i regulacji polityki morskiej, w usuwaniu barier rozwoju portów i w wykorzystaniu środków Unii Europejskiej na ten cel - ubolewali uczestnicy Forum Obywateli, które odbyło się 24 listopada w Szczecinie z inicjatywy Parlamentu Europejskiego.
- Unia Europejska określa strategiczne cele gospodarki morskiej oraz instrumentarium prawne, ekonomiczne i finansowe. W okresie 2007-2013 samo Pomorze Zachodnie powinno mieć do dyspozycji ponad 1,6 miliarda euro. Te środki trzeba jednak dopełnić wkładem własnym, a kolejne rządy umieszczają pieniądze na ten cel w rezerwie budżetowej, dostępnej zwykle dopiero po wakacjach - powiedział poseł do PE prof. Bogusław Liberadzki.
Poseł ostrzegł przed zmarnowaniem funduszy unijnych podkreślając, że do tej pory z puli 5,7 miliarda euro przyznanych Polsce w 2007 roku do wykorzystania do końca 2009, do beneficjentów trafiło tylko 300 milionów euro.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Anna Wypych-Namiotko zapowiedziała, że do połowy 2009 roku powołany przez rząd zespół międzyresortowy przyjmie założenia polityki morskiej państwa. Przyznała jednocześnie, że jednym z czynników mobilizujących Polskę do tworzenia i realizacji zintegrowanej polityki morskiej są wymogi Unii i przyznane przez nią środki na rozwój w tej dziedzinie.
Profesor Czesława Christowa z Akademii Morskiej w Szczecinie wyliczyła 25 barier rozwoju polskich portów, m.in. rozproszenie ośrodków decyzyjnych (różne resorty odpowiadają za różne aspekty rozwoju portów), opóźnienie decyzji strategicznych, np. w sprawie niezbędnego preferowania korytarzy transportowych północ-południe, brak planu zagospodarowania terenów portowych i obszarów morskich, ograniczenia inwestycyjne wynikające z wymogów ochrony środowiska na obszarach Natura 2000 i z nieprzemyślanej prywatyzacji części terenów portowych, długą procedurę zamówień publicznych oraz niekonkurencyjny poziom opłat portowych.
O jednoczesnej współpracy i konkurencji między regionami nadmorskimi sąsiednich państw mówił Thilo Schelling z rządu landu Meklemburgii i Pomorza Przedniego. Podkreślił, że planując rozwój portów należy brać pod uwagę potrzeby przedsiębiorców, bo to oni w ostateczności decydują z których portów i korytarzy transportowych skorzystają.
Według Thilo Schellinga niezbędne jest prowadzenie lobbingu na rzecz portów w głębi każdego kraju, bo na przykład w Niemczech ludzie mieszkający zaledwie 50 kilometrów od wybrzeża już nie rozumieją sensu inwestowania w politykę morską. - Świadomość "morskości" kraju sięga 50-60 kilometrów - powiedział Schelling.
Doradca w Kancelarii Prezydenta RP ds. gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk nawiązał z kolei do dramatycznej sytuacji polskich stoczni i rekomendacji Komisji Europejskiej w tej sprawie. Polemizował z zaleceniami KE, aby sprzedawać poszczególne części majątku stoczni na pokrycie ich długów, bez gwarancji dalszej produkcji statków.
Porównując sytuację polskich stoczni z ich konkurentkami w Europie Zachodniej Marek Gróbarczyk wezwał do stworzenia klastru obejmującego cały przemysł stoczniowy Unii Europejskiej. Jego zdaniem, takie rozwiązanie pozwoliłoby stawić czoła konkurencji z Dalekiego Wschodu.
Debata z cyklu Forum Obywateli, zorganizowana przez Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce, zgromadziła blisko 200 osób. Oprócz zaproszonych panelistów przybyli przedstawiciele władz regionu i miasta, świata biznesu i nauki, organizacji pozarządowych i młodzieży.
Spora część pytań i uwag z sali dotyczyła - prócz tematów poruszonych przez panelistów - także braku odpowiedniej ochrony prawnej i socjalnej polskich marynarzy zwłaszcza tych, pływających na statkach innych bander.






















