Delegacja Parlamentu Europejskiego na Śląsku: jak uprościć procedury finansowe UE
Doświadczenia zebrane podczas wizyty na Śląsku pomogą w pracach nad uproszczeniem procedur przyznawania funduszy strukturalnych, prowadzonych obecnie w Parlamencie Europejskim - uważają członkowie delegacji Komisji Rozwoju Regionalnego PE, którzy od poniedziałku zapoznawali się z projektami realizowanymi w województwie śląskim.
Posłowie odwiedzili m.in. Park Naukowo-Technologiczny Euro-Centrum i Górnośląski Park Przemysłowy w Katowicach, dolinę lotniczą w Bielsku-Białej, Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie, wyremontowane za unijne pieniądze Muzeum Zamkowe w Pszczynie, zapoznali sie także z realizowanymi w Bielsku-Białej programami przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu.
"Delegacja nie kontroluje projektów; tym zajmują sie odpowiednie agendy Komisji Europejskiej. Naszym celem jest sprawdzenie w miejscu gdzie realizowane są projekty, na ile prawo współtworzone przez Parlament Europejski pomaga w ich realizacji" - wyjaśnia szef delegacji i wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Regionalnego Jan Olbrycht (EPL-ED, Polska).
"Doświadczenia z wizyty są szczególnie ważne teraz, gdy Parlament kończy prace nad tzw. pakietem naprawczym upraszczającym procedury przyznawania funduszy europejskich. Pakiet będzie głosowany w PE w ciągu najbliższych dwóch miesięcy." - dodał poseł.
W rozmowach z osobami odpowiedzialnymi za realizację projektów bardzo często powtarzała się sprawa ograniczeń związanych z inwestowaniem na obszarach chronionych Natura 2000.
Zdaniem prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta rola samorządów terytorialnych w ustalaniu obszarów chronionych Natura 2000 została zupełnie zmarginalizowana. "Głos niewielkich organizacji ekologicznych ma większe znaczenie, niż postulaty władz lokalnych. Przez ograniczenia wynikające z tej dyrektywy nie możemy np. uporządkować i zmodernizować już istniejących instalacji turystycznych, które leżą w administracyjnych granicach naszego miasta." - mówił prezydent, przedstawiając plany modernizacji infrastruktury turystycznej w rejonie Szyndzielni.
Według posłanki Grażyny STANISZEWSKIEJ (ALDE, Polska) problem z Naturą 2000 jest efektem zaniedbań polskich rządów, które przy ustalaniu granic obszarów chronionych nie brały pod uwagę opinii władz lokalnych. "Ale jest też faktem, że Komisja Europejska jest znacznie bardziej wyczulona na opinie organizacji ekologicznych niż na postulaty władz lokalnych." - dodała posłanka.
Posłowie z Francji i Finlandii przyznali, że problemy z ograniczeniami inwestycji na obszarach chronionych zdarzają sie także w ich krajach i dodali, że są pod wrażeniem sprawności z jaką polscy beneficjenci realizują swoje projekty.
"Obawialiśmy się, że nowe kraje członkowskie nie dysponują odpowiednimi strukturami by dysponować środkami z Unii Europejskiej, tymczasem tutaj widzimy jak sprawnie te fundusze są wykorzystywane. Moją uwagę zwraca przede wszystkim fakt, że realizuje się tak dużo inicjatyw innowacyjnych, zwiększających szanse rozwojowe regionu" - powiedziała posłanka Brigitte DOUAY (PSE, Francja).
"Myślę, że wizyta zrobiła dobre wrażenie, szczególnie na posłach z Francji, Holandii i Finlandii, czyli krajów, które są płatnikami netto do budżetu Unii Europejskiej. Mieli okazję przekonać się, że Polska nie marnuje pieniędzy z funduszy strukturalnych." - powiedział poseł Wojciech ROSZKOWSKI (UEN, Polska).
Posłowie Komisji Rozwoju Regionalnego odwiedzają regiony w Unii Europejskiej korzystające z funduszy strukturalnych dwa razy w roku. Wizyta w Polsce jest ostatnią w tej kadencji Parlamentu Europejskiego.





















