Wasza pamięć ma dla nas znaczenie - mówią dysydenci uczestniczący w debacie z okazji wręczenia Nagrody im. Sacharowa
Kubański dysydent Miguels Saludes, lider białoruskiej opozycji Aleksander Milinkiewicz, więzień polityczny PRL, były wiceprzewodniczący Podkomisji Praw Człowieka Parlamentu Europejskiego Józef Pinior oraz obecny wiceprzewodniczący tej podkomisji poseł do PE Andrzej Grzyb byli gośćmi debaty "Ile praw człowieka w polityce, ile polityki w prawach człowieka" zorganizowanej przez Biuro Informacyjne PE w Polsce i Amnesty International z okazji wręczenia Nagrody im. Sacharowa kubańskiemu dysydentowi Guillermo Farinasowi.
"Władze w Hawanie wmawiają narodowi, że jest osamotniony w swoich zmaganiach z reżimem, dlatego przyznanie Nagrody Sacharowa Kubańczykowi ma dla nas olbrzymie znaczenie" - mówił w czasie spotkania Miguel Saludes, kubański dysydent żyjący na wygnaniu w Miami w Stanach Zjednoczonych.
W przejmującym wystąpieniu kubański dysydent opowiedział historię przyjaciela, Adriana Leivy, który mimo zakazu wjazdu na Kubę próbował przedostać się do ojczyzny i przypłacił to życiem. Podobny los dotyczy tysięcy innych ludzi, którzy mimo posiadania kubańskiego obywatelstwa mają zamknięta drogę powrotu do ojczyzny.
Gość debaty podkreślał, że Unia Europejska powinna nieustannie upominać się o przestrzeganie praw człowieka na Kubie, ale nie może zrywać kontaktów politycznych i gospodarczych. "To wytrąci reżimowi argument, że Unia działa na szkodę kubańskiego narodu" - mówił Saludes.
"Polityka Unii [wobec niedemokratycznych reżimów] powinna być elastyczna, moralna i pragmatyczna" - wtórował mu lider białoruskiej opozycji Aleksander Milinkiewicz.
Jego zdaniem izolowanie Białorusi było złą polityką, bo było uciążliwe przede wszystkim dla obywateli. "Gdyby nie zmiana polityki UE [na bardziej pragmatyczną] dziś bylibyśmy protektoratem Rosji" - przekonywał Milinkiewicz.
O tym, jak skuteczne jest zainteresowanie demokratycznego świata losem prześladowanych dysydentów mówił Józef Pinior - więzień polityczny PRL-u, były wiceprzewodniczący Podkomisji Praw Człowieka Parlamentu Europejskiego: "Kiedy siedziałem w więzieni, po zachowaniu strażnika wiedziałem, czy tego dnia moje nazwisko było wymieniane w radiu".
Józef Pinior wzywał też, by Polska prezydencja w Unii Europejskiej była poświęcona także kwestii przestrzegania praw człowieka na świecie.
Poseł do PE, obecny wiceprzewodniczący podkomisji praw człowieka PE Andrzej Grzyb zwrócił uwagę, że Traktat Lizboński dał Unii nowe narzędzia walki w tej dziedzinie.
"Kiedy rozmawiamy z państwami trzecimi o polityce handlowej, sprowadzaniu ich towarów, możemy pytać także o prawa człowieka: czy przy wytwarzaniu tych towarów wykorzystuje się niewolniczą pracę dzieci lub więźniów?" - mówił poseł Grzyb.
Jego zdaniem, najważniejszymi zadaniami Unii Europejskiej w dziedzinie przestrzegania praw człowieka powinna być walka z torturami i wprowadzenie moratorium na wykonywanie wyroków śmierci na całym świecie.
Po debacie odbył się pokaz filmu o zamordowanej rosyjskiej dziennikarce Annie Politkovskiej "Anna, Siedem lat na froncie" w reżyserii Mashy Novikovej.























