Polscy i niemieccy posłowie do PE wzywają na Forum w Słubicach do utrzymania zasady europejskiej solidarności
Obrona zasady solidarności, utrzymanie wsparcia dla uboższych regionów UE, zacieśnianie integracji - taka, zdaniem polskich i niemieckich parlamentarzystów dyskutujących w piątek w Słubicach o europejskiej solidarności w obliczu kryzysu, powinna być odpowiedź Unii na kryzys gospodarczy finansowy.
"Pieniądze z funduszy strukturalnych wracają w 70-80% do regionów, które te pieniądze wpłaciły (do unijnej kasy). (...) Solidarność to jest dawanie czegoś z siebie, by w przyszłości bardzo wiele uzyskać" - powiedział przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek w wystąpieniu otwierającym Polsko-Niemieckie Forum Obywateli PE w Slubicach.
"Potrzebujemy pieniędzy dla takich regionów jak Brandenburgia i Lubuskie. Będą zacięte spory, ale mieszkańcy tych regionów mogą liczyć na dalsze wsparcie (unijne), bo to korzystne dla obu stron" - podkreśliła Elisabeth Schroedter, niemiecka europosłanka z partii Zielonych. Zapewniła, ze będzie walczyć o te fundusze.
"Europa powinna się równomiernie rozwijać; zawsze ułatwiało to wyjście z kryzysu" - dodała senator elekt Helena Hatka (PO) dotychczasowa wojewoda lubuska.
Pytania publiczności nie dotyczyły wyłącznie współpracy polsko-niemieckiej i unijnych funduszy, ale również kryzysu finansowego w Europie, kłopotów zadłużonej Grecji i decyzji podejmowanych w związku z tym w gronie 17 państw strefy euro.
Zdaniem posła na Sejm Bogusława Wontora (SLD), nie wolno dzielić Unii na dwie strefy, decydować powinny wszystkie państwa członkowskie Unii razem.
Przewodniczący Buzek uspokajał, ze unijne instytucje - Parlament Europejski i Komisja Europejska - dbają o to, by kluczowe decyzje uwzględniały interes pozostałych 10 państw członkowskich UE. Podkreślił jednocześnie, że udział w decyzjach strefy euro musiałby się wiązać z uczestnictwem w parkietach pomocowych dla najbardziej zadłużonych państw tej strefy i wkładem sięgającym miliardów euro.
Jerzy Buzek nawiązał do polskiego hasła sprzed 30 lat: "nie ma wolności bez solidarności": "Dziś w wolnej Europie musimy jasno powiedzieć: nie ma solidarności bez odpowiedzialności" - podkreślił.
Uczestnicy debaty opowiedzieli się za ratowaniem takich krajów jak Grecja, które nie są w stanie same wyjść z długów. "Ratujemy Grecję, ale trochę również siebie (...) solidarność to jest dawanie czegoś z siebie by w przyszłości bardzo wiele uzyskać" - konkludował przewodniczący PE.
Forum w Collegium Polonicum w Słubicach położonym tuż przy granicznym moście łączącym to polskie miasto z niemieckim Frankfurtem nad Odrą zgromadziło ponad 500 uczestników: przedstawicieli władz regionalnych i lokalnych, organizacji pozarządowych, naukowców, biznesmenów i studentów z obu stron Odry. Debat zorganizowały wspólnie biura informacyjne Parlamentu Europejskiego w Berlinie i Warszawie oraz regionalne biuro informacyjne we Wrocławiu.






















