Smoleniacy podbili Strasburg
Jak często odbywają się sesje plenarne w Parlamencie Europejskim? Jakie decyzje podejmują zasiadający w nim europosłowie? Ile działa komisji odpowiedzialnych za poszczególne polityki Unii Europejskiej? I dlaczego właściwie ta szacowna instytucja ma aż dwie siedziby: w Strasburgu i w Brukseli?
Dzięki rozwojowi technologii informacyjnej i bogatym zasobom Internetu na te i inne pytania można dziś z łatwością znaleźć odpowiedź nawet bez wychodzenia z domu albo dowiedzieć się na lekcjach wiedzy o społeczeństwie lub spotkaniach szkolnego Klubu Europejskiego. Przeczytać, usłyszeć i zapomnieć. Można też przyjąć postawę eurosceptyka, krytykującego ideę integracji europejskiej i wysokie diety europarlamentarzystów, a także wyśmiewać bezsens kolejnych dyrektyw, wytycznych i norm europejskich. Co więc może zrobić szkoła, która chce zafundować swoim uczniom prawdziwą lekcję bycia europejczykiem? Być może program Euroscola okaże się praktyczną inspiracją.
Euroscola umożliwia uczniom szkół średnich, w wieku 16-18 lat, odwiedzenie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu i zapoznanie się z jego funkcjonowaniem. Młodzież ma niepowtarzalną okazję uczestniczyć w symulowanych posiedzeniach "komisji parlamentarnych", a następnie obradować z rówieśnikami z 27 państw członkowskich podczas "posiedzenia plenarnego".
Warunkiem udziału w tym programie jest przygotowanie 2-3 stronicowej prezentacji pokazującej działalność szkoły na rzecz szerzenia wiedzy o Unii Europejskiej, lecz o tym która szkoła zostanie ostatecznie zakwalifikowana decyduje Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Warszawie.
I Liceum Ogólnokształcące imienia Jana Smolenia w Bytomiu, z prężnie działającym Klubem Europejskim oraz Młodzieżowym Centrum Edukacji Europejskiej, osiągnięć ma całe mnóstwo. Od wielu lat nasza szkoła propaguje program integracji europejskiej, a nasi uczniowie odnoszą liczne sukcesy w konkursach i olimpiadach o Unii Europejskiej. Tym większa była radość, gdy dowiedzieliśmy się, że nasze kilkuletnie wysiłki i starania zostały wreszcie docenione i na młodzieżowej sesji plenarnej 22 stycznia 2010 roku nasz kraj będą reprezentować Smoleniacy.
Nasze pięć minut w Parlamencie Europejskim.
Wyjazd do Strasburga poprzedziły kilkutygodniowe przygotowania, gdyż 25-osobowa grupa naszych reprezentantów została podzielona na sześć różnych "komisji", które miały znaleźć rozwiązanie problemów nękających współczesnych mieszkańców Europy.
Sprawa z pozoru błaha, lecz do dyskusji z kolegami i koleżankami z pozostałych państw członkowskich trzeba było przygotować się w języku angielskim. I najlepiej posługiwać się jeszcze biegle niemieckim, włoskim, portugalskim, hiszpańskim i greckim, bo, jak się później okazało, świetna znajomość języka Szekspira wśród młodzieży z Europy Zachodniej bywa odrobinę przeceniona...
Dzień w Parlamencie Europejskim rozpoczął się uroczystym powitaniem przybyłych gości przez przewodniczącego obrad Jeana - Jacquesa Fritza. Następnie każdy z 21 obecnych krajów wydelegował swojego przedstawiciela, który opowiedział krótko o swoim państwie oraz szkole, do której uczęszcza. W końcu przyszedł czas na ankietę i pytania młodzieży, którym czoło musieli stawić obecni posłowie, co okazało się dla nich nie lada zadaniem.
Uczniowie zadawali śmiałe i konkretne pytania, nie zważając na obowiązujący protokół dyplomatyczny, bo przecież jest to pokolenie, które chce walczyć o sprawiedliwszy świat i buntuje się przeciw ponadnarodowym instytucjom i przedsiębiorstwom, niewrażliwym, ich zdaniem, na ludzkie potrzeby. I tak młodych ludzi z Cypru niepokoi perspektywa przystąpienia Turcji do UE, nastolatki z krajów skandynawskich starają się przekonać do ratyfikacji traktatu w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych, a przedstawicieli z malutkiej Malty wciąż martwi ich pozycja w Unii w związku z wejściem w życie Traktatu Lizbońskiego. Wreszcie przyszła pora na dyskusję w ramach "posiedzeń komisji". Debaty dotyczyły m.in. sposobów walki z bezrobociem wśród młodych obywateli państw UE, zapobieganiu wykluczeniu społecznemu oraz nietolerancji wobec odmienności.
Poruszone zostały także tematy dotyczące ekologii, ochrony przyrody i powstrzymywania degradacji środowiska naturalnego.
Podzieleni na grupy młodzi parlamentarzyści utworzyli wspólne raporty, które powstały w wyniku burzliwych obrad. Zaproponowali m.in. wprowadzenia na stałe do programu studiów rocznej praktyki zawodowej, która pomogłaby absolwentom wyższych uczelni zdobyć cenne doświadczenie, czy też zapewnienie dofinansowania dla właścicieli samochodów przyjaznych dla środowiska.
Mimo że niejednokrotnie dochodziło do ostrej wymiany zdań między przedstawicielami różnych państw, wszystkie raporty zostały przegłosowane i zaakceptowane.
Jednak najważniejsza część programu Euroscola działa się między obradami. W ramach zabawy integracyjnej oraz sprawdzenia wiedzy młodych europejczyków przeprowadzony został test na temat Unii Europejskiej i jej instytucji. Dla utrudnienia pytania sformułowane były w osiemnastu językach europejskich, a uczestnicy zostali dobrani w 4-osobowe zespoły, przy czym każda osoba musiała pochodzić z innego kraju.
I tym razem nie zawiedliśmy się - do dalszej rundy awansowały cztery zespoły, które najlepiej odpowiedziały na pytania w quizie, w tym zespół naszego ucznia, Dawida Zambrzyckiego. Wielki finał konkursu odbył się w sali posiedzeń Parlamentu Europejskiego i pokazał, że pomimo pięciu lat członkostwa, o Unii, o tym co się dzieje w kwestiach politycznych, społecznych czy kulturalnych na Starym Kontynencie najwięcej wiemy my, Smoleniacy!
Wspomniany wyżej uczeń klasy III o profilu ekonomicznym, wraz z kolegami z Bułgarii, Irlandii i Wielkiej Brytanii, jako jedyny odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania rundy finałowej. Zwycięzcy otrzymali dyplomy oraz puchary, a może coś więcej, bo kto z nas nie chciałby choć na chwilę zdobyć podziw i szacunek 500 rówieśników z Belgii, Niemiec, Estonii, Grecji, Hiszpanii, Francji, Włoch, Cypru, Łotwy, Malty, Holandii, Austrii, Portugalii, Rumunii, Finlandii i Szwecji?
Nasz dzień w Parlamencie Europejskim zakończył się prezentacją flag wszystkich państw Unii Europejskiej oraz uroczystym odśpiewaniem Hymnu Europejskiego.
Ktoś pewne zapyta co właściwie dał tym młodym ludziom całodniowy pobyt w Parlamencie w Strasburgu. Przełamał barierę językową, pozwolił poczuć się pełnoprawnym obywatelem zjednoczonej Europy, odpowiedzialnym za jej przyszłość. I być może wreszcie w tych młodych Europejczykach narodziła się pewna myśl, parafrazując słowa wielkiego męża stanu, Johna Fitzgeralda Kennedy'ego,: "Nie pytaj, co Europa może zrobić dla Ciebie, pytaj, co ty możesz zrobić dla Europy!".





















